Muzyka i taniec

2 listopada 2015 23:25
Jan Maliszewski gra na ligawce

Dźwięki trwające w czasie i cisza pomiędzy nimi… Muzyka. Wydaje się, że towarzyszyła ludzkości od zawsze, jako element obrzędów, komunikacji, rozrywki, współegzystując z tańcem. W tradycyjnym ujęciu jest niewątpliwie częścią tożsamości zbiorowej, nacechowaną rygoryzmem dotyczącym form, używanego instrumentarium, zależności od czasu i miejsca, w tym szczególnie od praktyk obrzędowych. Jednak w obrębie tego porządku zawsze istniała przestrzeń na jednostkową samoekspresję, na oddawanie emocji przetwarzanych w sposób indywidualny, stanowiących o posiadaniu własnego stylu, wyrazu artystycznego.

Myśląc o muzyce wsi, trzeba również wymienić jej inne istotne cechy, jak: transmisja pamięciowa (nuka bez zapisu nutowego, ze słuchu), pokoleniowość przekazu, czy anonimowość. Należy jednak pamiętać, że są to właściwości historycznej muzyki wiejskiej, dzisiaj już z nią nie całkiem tożsame. Bowiem muzyka na wsi, tak jak inne zjawiska, jest żywa, ewoluuje, przeobraża się i zmienia.

Obecnie jest reprezentowana głównie przez indywidualnych śpiewaków i muzykantów, kapele, grupy śpiewacze, wiejskie zespoły folklorystyczne, w których obecny jest przekaz pokoleniowy oraz muzyków z miast, którzy czują się kontynuatorami spuścizny muzycznej swoich wiejskich mistrzów. Ponieważ obszar województwa mazowieckiego jest mozaiką różnorodnych tradycji, właściwość ta cechuje również muzykę.

Nie sposób w tym krótkim tekście wszystkie te odmienności scharakteryzować. Najlepszą ilustracją są tu wydawnictwa płytowe im właśnie poświęcone, jak cykl „Krainy muzyczne” realizowany na szlaku we współpracy ze Stowarzyszeniem „Akademia Łucznica”, rejestrujący dokonania wiejskich muzykantów i śpiewaków. Ale muzyka to również świetna przestrzeń do spotkań tego co dawne i współczesne, wiejskie i miejskie, do inspiracji, łączenia stylów, artystycznych transformacji. W 2017 roku Kapela ze Wsi Warszawa, wraz z ludowymi mistrzami ze szlaku, nagrała album płytowy „Re:akcja mazowiecka”, której wymowny tytuł jest niejako odpowiedzią na twórcze poszukiwania artystów. Płyta otrzymała „Fryderyka” - Nagrodę Muzyczną Akademii Fonograficznej, za najlepszy album w kategorii „muzyka korzeni”.

 


Zofia Warych

Zofia Warych

Haftując kurpiowskie fartuchy, śpiewając o kurpiowskim życiu

Zofia Warych - śpiewaczka i hafciarka – ma swoją kurpiowskość we krwi. Urodziła się tuż przed wojną we wsi Dęby i niedaleko z rodzinnej wsi odjechała, bo tylko do Myszyńca, w którym spędziła całe swoje dorosłe... Czytaj dalej

Jan Kmita

Jan Kmita

Żeby dobrze grać, trzeba się do tego narodzić

Jan Kmita grał od najmłodszych lat, mimo, że w jego rodzinie nie było tradycji muzycznych. Ale muzykę miał „w sobie” od kiedy pamięta – lubił przysłuchiwać się kapelom grającym na weselach, ale lubił też słuchać szumu zboża.... Czytaj dalej