Wypiek chleba

23 listopada 2015 09:07
/img/iconp_mst.png

Dane kontaktowe:
Tel: (29) 761 85 76

Dane adresowe:
Tatary , 07-420 Kadzidło
N 21.50283 E 53.22797

Niepowszedni chleb

Za zapachem wiejskiego, chrupiącego chleba tęsknimy chyba wszyscy. W dobie piekarni parowych przygotowujących pieczywo z gotowej masy, chleba tostowego i pieczywa produkowanego maszynowo, trafić dziś na dobry, upieczony tradycyjnie chleb bez spulchniaczy i polepszaczy jest naprawdę trudno. Prawdziwy chleb ma swoją historię i znaczenie. Niektóre gospodynie wciąż pieką ten swojski, własny.

Domowy wypiek chleba należał w społecznościach tradycyjnych do podstawowych czynności. Nie był jednak, jak się powszechnie sądzi, tak „powszedni”, ponieważ nie dla wszystkich go wystarczało. Mąka nie należała wówczas do najtańszych produktów. Sam proces wytwórczy uważany był za czynność uświęconą, a chleb jako pożywienie nosił znamiona sacrum. W trakcie wypieku należało dochować określonych zasad, by dobrze wyrósł i mógł służyć do jedzenia przez najbliższy tydzień. Z upieczonym chlebem obchodzono się z szacunkiem. Przed ukrojeniem pierwszej kromki kreślono na nim znak krzyża. Bochenka nie wolno było położyć odwrotną stroną. Do dzisiaj przetrwało przekonanie, iż chleba nie wolno wyrzucać, a jeśli jego kawałek spadnie ze stołu, należy go podnieść i ucałować.

W latach powojennych tradycja wypiekania chleba w domu stopniowo zanikała. Upowszechniły się wyroby z piekarni prywatnych, państwowych i spółdzielczych. Od jakiegoś czasu, na fali powrotu do zdrowego żywienia, wytwarzanie swojskiego pieczywa staje się coraz bardziej popularne. Jest także atrakcją wielu gospodarstw agroturystycznych.

Aby podpatrzeć proces przygotowywania domowego pieczywa gościliśmy u Państwa Elżbiety i Andrzeja Prusaczyków z miejscowości Tatary na Kurpiach. Wypiek jest tu okraszony miejscową tradycją. Chleb formuje się w okrągłe bochenki, które kładzie się na liściach chrzanu, kapusty lub tataraku. Przed włożeniem do pieca rysuje się na nich znak krzyża. Używane są dawne sprzęty i naczynia domowe, jak np. stara niecka – kopańka. Produkty stosowane do wypieku są najwyższej jakości: mąka żytnia, czasem z dodatkiem pszennej, wprost z młyna i świeże mleko prosto od krowy, dzięki któremu chleb dłużej utrzymuje świeżość. "Zakwas pracuje na okrągło" – mówi pani Elżbieta. Wypieka chleby dla siebie, gości i na zamówienie, również na różne uroczystości. Smakuje wybornie, przypominając dawne lata.

Dodatkowe informacje:

Pani Elżbieta Prusaczyk przygotowuje różnego rodzaju potrawy regionalne, w tym tradycyjny wiejski chleb, w ramach prowadzonego przez siebie gospodarstwa agroturystycznego. Prowadzi również warsztaty poza gospodarstwem.

http://www.kadzidlo.pl/gospodarstwaagroturystyczne.htm

http://agroturystyka.modr.mazowsze.pl/index.php?option=com_sobi2&sobi2Task=sobi2Details&catid=48&sobi2Id=240&Itemid=59