Stanisława Suchecka

20 listopada 2015 07:53

Dane kontaktowe:
Tel: 784 086 256, (29) 761 60 53

Dane adresowe:
Jeglijowiec, 07-420 Kadzidło
N 21.41335 E 53.20725

Kurpiowska zaradność i pracowitość

Wykonane przez nią stroje kurpiowskie cieszą się wypracowaną przez lata renomą. Ma zatem dużo zamówień od regionalnych zespołów folklorystycznych. Ale szyje też dla indywidualnych odbiorców, np. ludowe stroje do Pierwszej Komunii Świętej czy Bierzmowania, na które moda na Kurpiach ostatnio powraca. Jej wyroby są drobiazgowo dopracowane, dlatego znajdują szerokie uznanie.

Stanisława Suchecka z Jeglijowca pod Kadzidłem zaczynała od szydełkowania w domu rodzinnym, pod okiem mamy i babci. W czwartej klasie szkoły podstawowej dla nabrania wprawy obrabiała już szydełkiem chusteczki. Wcześnie zaczęła też szyć na maszynie, która była w domu. „Ale do tego trzeba mieć zdolności, to wtedy coś się zrobi” - podsumowuje Pani Stanisława. Pracuje dokładnie, w skupieniu, dbając o najmniejsze szczegóły.

Bardzo wcześnie owdowiała i musiała radzić sobie sama w wychowaniu dzieci. Dzięki swojej zaradności szła przez życie z podniesiona głową. Ma za sobą epizod pracy w Stanach Zjednoczonych, skąd wróciła i zajęła się szerzej twórczością regionalną - dla zarobku i zamiłowania. Jak wielu lokalnych twórców współpracowała także ze Spółdzielnią Rękodzieła Ludowego i Artystycznego "Kurpianka" w Kadzidle. W dzień pracowała w polu, a wieczorami i w nocy przygotowywała stroje dla lalek do „Kurpianki”. Nieobce jej było także tkactwo na krosnach. Wykonywała chodniki, chustki, maty słomiane, bieżniki, narzuty, serwetki. Do dzisiaj pani Stanisława ma zachowanych kilka własnoręcznie utkanych dywanów, nie znajdujących już zbytu ze względu na odmienne wzorce estetyczne.

Jej głównym pomysłem na życie i pracę było jednak szycie oraz szydełkowanie i haftowanie, które są niezbędne by samodzielnie tworzyć różne elementy ubioru. Szyje więc kompletne stroje kurpiowskie (także komunijne), czółka kurpiowskie, noszone przez panny, sama haftuje koszule i szydełkuje wstawki do fartuchów, a także ubiera lalki w stroje regionalne, tworząc z nich pary lub pojedyncze egzemplarze. Ale wykonuje także inne dzieła, jak serwetki czy bombki.

Mimo, że ukończyła 70 lat, wciąż jest aktywna. Przyznaje, że „jest w tym tak zamiłowana”, że mimo tego, że jest na emeryturze i być może nie musiałaby już nic robić - tworzy i pracuje, bo ciągle dostaje zamówienia. Swoją wiedzę i umiejętności chętnie przekazuje innym. Szkoli m.in. inne twórczynie i dzieci w kadzidlańskich szkołach oraz w Muzeum Kultury Kurpiowskiej w Ostrołęce. Bierze udział w kiermaszach, w warsztatach etnograficznych, imprezach folklorystycznych, gdzie prezentuje swoje prace.

Za swoją twórczość otrzymuje nagrody i wyróżnienia. Jest laureatką odznaki honorowej „Zasłużony dla Kultury Polskiej”, Medalu „Zasłużony dla Cepelii”, startowała w IV Europejskim Konkursie Sztuki Ludowej „Z nitki i gliny” - jej praca znalazła się na wystawie pokonkursowej i w pokonkursowym wydawnictwie.