Piwo kozicowe (psiwo kozicowe)

25 listopada 2015 13:10
/img/iconp_mst.png

Dane kontaktowe:
Tel: 600 500 960

Dane adresowe:
Stary Myszyniec, 07-430 Myszyniec
N 21.33422 E 53.39797

Ma słodkawo – gorzki smak i wyrazisty, jałowcowy aromat. Jest lekko musujące. Świetnie gasi pragnienie. Psiwo kozicowe, bo o nim mowa, warzone jest na Kurpiach prawie w każdym domu, a jego receptura przekazywana jest z pokolenia na pokolenie. W odróżnieniu od innych gatunków piwa, do jego produkcji używa się miodu, cukru oraz szyszkojagód jałowca pospolitego. Nazwa psiwo kozicowe wzięła się od pędów jałowca, zwanych „kozicami”, które niegdyś służyły Kurpsiom do poganiania koni.

Mieszkańcy Kurpiowszczyzny nigdy nie mieli łatwego życia. Słabe, piaszczyste i nieurodzajne ziemie, nie dawały wielkich możliwości dla rozwoju rolnictwa, a tym samym wystarczającej ilości pożywienia. Las więc, w naturalny sposób stał się miejscem, z którego pozyskiwali rośliny jadalne, w tym również jałowiec, który do dziś pospolicie występuje w Puszczy Kurpiowskiej. Miodu też nie brakowało, bo Kurpsie z zamiłowaniem zajmowali się bartnictwem, hodując pszczoły w barciach – czyli w starych pniach drzew.

Oba składniki: jałowiec i miód znakomicie nadały się, jak się później okazało, do przygotowania tego oryginalnego napoju. Na początku XX w. psiwo traktowane było jako napój obrzędowy, który pojawiał się na stołach podczas świąt i uroczystości rodzinnych jak wesela, chrzciny i pogrzeby. Smakosze psiwa na Kurpiach tak o nim mówili:

"Psiwo jełowcowe

Słodziutki i zdrowe,

Chto je kwartą psije,

Ten sługo pozyje".  

Obecnie znowu powróciło do łask. Podobno, żadne kurpiowskie wesele nie może się bez niego obyć. Można go również skosztować na imprezach i festynach organizowanych na Kurpiach. Znajduje uznanie nawet wśród najbardziej wytrawnych smakoszy. Jest produktem regionalnym.

Chociaż w wielu domach receptura jest pilnie strzeżona, to pan Stanisław Ropiak z Myszyńca Starego uchylił rąbka tajemnicy. Stąd możemy się dowiedzieć co jest potrzebne do jego przygotowania.  

Składniki:

1 l miodu,

0,5 kg suszonych jagód jałowca,

1,5 szklanki cukru,

3 dkg drożdży,

20 szyszek chmielu,

10 l wody.

Wodę gotujemy i studzimy. Jagody jałowca mielimy lub rozbijamy w moździerzu, zalewamy wodą, dodajemy chmiel i gotujemy ok. 2 godzin na wolnym ogniu. Zawiesinę odcedzamy, dodajemy osłodzoną cukrem i ostudzoną wodę. Na samym końcu dodajemy miód i drożdże. Napój rozlewamy do butelek, szczelnie zakorkowujemy i odstawiamy do ciepłego miejsca. Potem schładzamy i podajemy zimne.

Zamiast świeżych szyszek chmielu można użyć wywaru z suszonego chmielu w proporcjach 10 dkg. chmielu na każdy litr wody. Pozostałe składniki należy użyć według proporcji:

1 kg suszonych jagód jałowca,

9 l wody,

1 kg cukru,

drożdże,

miód pszczeli,

rodzynki

Jagody jałowca mielimy i parzymy wrzątkiem, odstawiamy na kilkanaście godzin, odcedzamy i łączymy z 9 litrami wody i cukrem. Wszystko gotujemy zbierając piankę. Łączymy z wywarem z suszonego chmielu, studzimy. Dodajemy drożdże, miód i rodzynki. Odstawiamy na 2 – 3 dni w ciepłe miejsce. Potem piwo przelewamy do butelek. Najlepiej smakuje po schłodzeniu.