Parzybroda

10 stycznia 2018 10:20
/img/iconp_mst.png

Dane kontaktowe:
Tel: Koło Gospodyń Wiejskich w Rudkach tel. 509 523 256

Dane adresowe:
26-704 Rudki
N 21.79139 E 51.31533

Co parzy brodę?

Już sama nazwa „parzybroda”, zdaje się dowcipna i od razu nasuwa skojarzenie z „parzeniem brody”. I słusznie, bo w ten sposób wyjaśniane jest jej pochodzenie. Ale co tę brodę parzy? Gorąca słodka kapusta, bo to ona jest dominującym składnikiem potrawy. Parzybroda występuje jako zupa lub jako danie o gęstej konsystencji. Do parzybrody przyznaje się wiele regionów: świętokrzyski, częstochowski, radomski, znana jest na Kociewiu, w Wielkopolsce i na Śląsku. I to z tych ostatnich dwóch regionów lokalne parzybrody zostały wpisane na listę produktów regionalnych Ministerstwa Rolnictwa i Rozwoju Wsi. W wersji śląskiej potrawa ma postać gęstej zupy, podobnie jak w wielkopolskiej, ale tam przygotowuje się ją na bazie kapusty włoskiej i dodaje suszone grzyby.

W wersji członkiń Koła Gospodyń Wiejskich z niewielkiej wsi Rudki, parzybroda przybiera postać gęstą, podobną do porki oraz kapusty ziemniaczanej. Zwana też „pazibrodą” lub „kozią-brodą” wywodzi się z prostej i ubogiej kuchni chłopskiej. Wykorzystywano w niej na wiele sposobów ziemniaki i kapustę, dodając inne komponenty dla urozmaicenia monotonnych smaków. Przy oznaczaniu poziomu trudności dla potraw jednogarnkowych, parzybrodę należy określić jako – łatwa, przy cenie – niska, przy czasie przygotowania – krótki (bo na jej przygotowanie w pełni wystarczy ok. 45 minut). Parzybroda, co było istotne kiedyś na wsi, należała do dań sycących, dających siłę do ciężkiej pracy. Przygotowywało się ją ze składników dostępnych w każdym gospodarstwie, pochodzących z własnej uprawy. A sam proces gotowania nie zabierał wiele czasu, co w okresie natężonej pracy odgrywało istotną rolę. Parzybrodę można było też łatwo donieść pracującym w polu żniwiarzom w dwojakach (po wojnie zamienionych na aluminiowe menażki). Ale parzybroda, mimo swojej prostoty, nie należy bynajmniej do potraw zapomnianych i nieznanych. Gdybyśmy ją chcieli przygotować w domu, korzystając z popularnych blogów kulinarnych, do dyspozycji mamy około 30 przepisów w różnych wariantach, proponowanych przez kulinarnych ekspertów. Ta popularność przepisów na dawną parzybrodę świadczy o poszukiwaniu prostych, pochodzących z lokalnych kuchni potraw „eintopf” (jednogarnkowych). Ale współcześnie z innych przyczyn, niż kiedyś, mają one szansę na kontynuowanie kulinarnych tradycji. Przy dzisiejszym zabieganiu, potrawa, która daje się ugotować w pół godziny, z pewnością zasługuje na uwagę.

Wszystkie gospodynie z KGW Rudki przygotowują ją według swojej lokalnej tradycji. We wszystkich domach gotowano ją podobnie i bez odmierzania produktów: „wiadomo, że nieco więcej powinno być kapusty niż ziemniaków, niewiele marchewki i pietruszki, pomidory tylko dla przełamania smaku”. Kiedyś pomidory nie były tak popularne, więc parzybroda w Rudce bywała także i bez tego dodatku. Sezonowo pojawia się wersja zielona, czyli z bogatą w żelazo natką pietruszki. Za to zawsze dodawany jest smażony boczek i zasmażka. Ale tym, co odróżnia parzybrodę z Rudki, jest „hojny” dodatek śmietany słodkiej i kwaśnej, który nadaje jej niepowtarzalnego smaku. I również kalorii.

W Rudkach potrawa gości na stołach u starszych gospodyń. Gotują „jak przyjdzie ochota”, a młode gospodynie „to już nie bardzo”. Potrawa zachwyciła także słynnego kucharza Karola Okrasę, który jako jeden z członków jury, przyznał I nagrodę parzybrodzie w konkursie na „Potrawę regionalną z ziemniaków”, organizowanym przez Muzeum Wsi Radomskiej, podczas Festiwalu Ziemniaka w 2015 roku (parzybroda w wykonaniu Stowarzyszenia „Nasza wieś Józefów”). Z pewnością jest to potrawa, której wykonanie można zaryzykować ze względu na niewielki nakład środków i pracy, wprowadzając także swoje wariacje na jej temat. Jeśli zasmakuje, można zyskać nowe danie do codziennego repertuaru obiadowego. W końcu wywodzi się z naszych rodzimych tradycji kulinarnych: prostych, smacznych i zdrowych, przygotowywanych na bazie lokalnych produktów.

Przepis:

– 3 kg słodkiej kapusty

– 2,5 kg ziemniaków

– marchewka, pietruszka

– 2 l wody

– 2 lub 3 pomidory (albo koncentrat)

– listek laurowy

– ziele angielskie

– sól, pieprz

– 70 dag boczku

– 30 dag słoniny

– 1 duża cebula

– mąka

– duża śmietana słodka (400 ml)

– mała śmietana kwaśna (200 ml)

– zielona natka pietruszki

Liście kapusty pokroić w większe kawałki. Obrać ziemniaki, pokroić drobno marchewkę i pietruszkę. Na dno garnka włożyć całe ziemniaki, potem pozostałe produkty: warzywa, listek, ziele angielskie, sól. Całość zalać wodą (około 2 l). W międzyczasie pokroić i zasmażyć boczek i słoninę z cebulką. Pod koniec gotowania dodać pomidory. Kiedy ziemniaki będą ugotowane (po około 30 minutach), należy je zestawić i odcedzić, a następnie zgnieść tłuczkiem. Dodać usmażony boczek i uprzednio przygotowaną na patelni zasmażkę z tłuszczu i mąki. Na końcu wlać śmietanę słodką i kwaśną oraz wszystko dokładnie wymieszać. Sprawdzić smak, dodać według uznania soli, pieprzu. Wrzucić natkę pietruszki. Niektórzy dodają do parzybrody kwas z kiszonej kapusty dla wzmocnienia smaku.