Kusaki - ścięcie śmierci w Jedlińsku

25 listopada 2015 14:46
/img/iconp_mst.png

Dane kontaktowe:
Tel: (48) 32 13 052
Adres e-mail: jedlinskgckikf@vp.pl

Dane adresowe:
ul. Krótka 1, Jedlińsk, 26-660 Radom
N 21.12355 E 51.51440

"Ścięcie śmierci" to coroczny obrzęd karnawałowy odbywający się w ostatni wtorek karnawału zwany kusokiem (kusakiem) i w symboliczny sposób wyznaczający granicę pomiędzy końcem karnawału, a mającym nadejść Wielkim Postem. Widowisko opiera się na spisanej wierszem w latach trzydziestych XIX wieku legendzie, choć jego korzenie sięgają prawdopodobnie XVI lub XVII stulecia. Zgodnie z fabułą, która od lat powtarzana jest w niezmienionej formie, mieszkańcy Jedlińska pojmują pijaną śmierć, korzystając z okoliczności, że zgubiła swoja śmiercionośną kosę. Kostucha zostaje postawiona przed sędziami, którzy wydają najsurowszy z możliwych wyroków. Następnie wzywany jest kat, który na oczach zgromadzonej publiczności wykonuje karę ścięcia głowy.

"Ścięcie śmierci" jest jednym z nielicznych już żywych obrzędów zapustnych. Spośród tych, które przetrwały do dzisiejszych czasów, ma on najbardziej teatralny charakter. Co roku już od rana gromadzi liczną publiczność, gdy na ulice Jedlińska wychodzą grupy kolorowych przebierańców. W inscenizacji biorą udział wyłącznie mężczyźni, odgrywając postaci m.in. Śmierci, Kata, Wójta, Sędziów i Anioła. Oni też wcielają się w role kobiece. Tradycja uczestniczenia w obrzędzie przekazywana jest pomiędzy kolejnymi pokoleniami - przechodzi z ojca na syna, co w Jedlińsku stanowi powód do dumy. Po wykonaniu wyroku symboliczne zwłoki śmierci obwozi się po wsi, by na koniec wydać je burmistrzowi, który ma za zadanie spisać akt zgonu.

Zgodnie z rokiem obrzędowym po karnawale przychodził czas postu, przygotowujący ciało i duszę do świat Wielkanocy. Taka też była funkcja kusaków, które na chwilę odwracały do góry nogami porządek świata, by zrobić miejsce na nadchodzący czas refleksji i pomiarkowania. Mimo iż Anioł ostrzega, że śmierć nadał zbierać będzie swoje żniwo, tak jak przystało na ostatni dzień karnawału, obrzęd kończy się huczną zabawą. W karczmie, gdzie odbywa się pogrzeb śmierci, do północy trwają karnawałowe tańce. Obrzęd zapustny z Jedlińska jest komentowany w lokalnej prasie, pojawia się również w opracowaniach naukowych jako przykład wciąż żywej, kultywowanej tradycji.