Jan Maliszewski

23 listopada 2015 11:21
Jan Maliszewski grający na ligawce

Dane kontaktowe:
Tel: (25) 781 49 33

Dane adresowe:
Wieska-Wieś, 03-804 Jabłonna Lacka
N 22.38333 E 52.45000

Z ligawką przez pokolenia

Do dziś na Mazowszu i Podlasiu usłyszeć można w grudniu dźwięk ligawek, nawołujących do uczestnictwa w porannych roratach. Ten instrument pasterski, znany już w XI wieku, wydaje trzy tony - dwa niskie i jeden wysoki. Dawne sygnały przetrwały do naszych czasów w niezmienionym brzmieniu, a każdy region ma swoją melodię.

Jan Maliszewski, z zawodu kowal, wie o ligawkach chyba wszystko. Jest obecnie najstarszym legaczem w okolicy - ma prawie 90 lat. W rodzinie Pana Jana gra na ligawce jest czymś naturalnym. On sam robi to doskonale, a umiejętności przejął od swojego taty, którego z kolei uczył jego ojciec. Grają wszyscy mężczyźni w rodzinie. Teraz tę tradycję kontynuują również synowie i wnukowie Pana Jana.

Niegdyś, jeśli chciało się grać na ligawce, trzeba było umieć samemu ją zbudować. Instrument wykonuje się z sezonowanego przez rok drewna. Gałąź przecina się wzdłuż na pół i żłobi dłutem, pozostawiając wierzchnią warstwę. Po wyżłobieniu drewniane połówki są sklejane i uszczelniane. Kiedyś przelewano ligawki wodą i wystawiano na mróz, aby lód uszczelnił szpary. Sam instrument jest sporych rozmiarów i dość ciężki. Jego nazwa etymologicznie związana jest z leganiem, czyli opieraniem instrumentu w trakcie gry. Gdy Jan Maliszewski bierze udział w jakimś konkursie, w trzymaniu ligawki pomaga mu ktoś z młodzieży.

Na ligawkach zwyczajowo grywa się w okresie adwentu, ogłaszając czas oczekiwania na Boże Narodzenie. Ta wielowiekowa tradycja, mimo jej prawie całkowitego zaniechania w powojennej Polsce, odrodziła się dzięki staraniom lokalnych miłośników i w ogromnej mierze za sprawą konkursów organizowanych w różnych miejscowościach regionu (w Ciechanowcu, Jabłonnie Lackiej, Łochowie, Siedlcach i Sokołowie Podlaskim).

Ta piękna tradycja przetrwała też dzięki takim ludziom jak Pan Jan, który po dziś dzień, w czasie adwentu, wychodzi przed swój dom i gra. A wtedy, prawie od razu, sąsiad odpowiada mu na swojej ligawce.