Zabawy i zabawki

28 lutego 2019 22:50

Dziś zabawy zostały wyparte przez inne sposoby spędzania czasu, głównie dzięki urządzeniom multimedialnym. Niegdyś wolny czas był okazją do wspólnych zabaw, spotkań oraz gier, w których uczestniczyli nie tylko najmłodsi, ale i dorośli. Zabawy sprzyjały integracji i lepszemu poznaniu się. Zabawa przygotowuje dziecko do życia w społeczeństwie, sprzyja rozwojowi, pomaga poznawać rzeczywistość, a także służy wprowadzeniu w świat dorosłych, nauce rozmaitych zachowań i współżycia w grupie. Wyrabia poczucie solidarności, sprawiedliwości, ćwiczy wolę i zręczność, pobudza dyspozycje twórcze.

Najstarsze zabawki pochodzą z wykopalisk archeologicznych. Zachowały się do naszych czasów dzięki zwyczajowi umieszczania ich w grobach dzieci. W ten sposób dowiadujemy się, że już od IX do VII wieku przed naszą erą dzieci bawiły się glinianymi grzechotkami, łyżeczkami, wiaderkami. Dzieci w Biskupinie bawiły się także glinianymi figurkami postaci ludzkich, bąkami o stożkowatych kształtach, drewnianymi wózkami i konikami. Grały też na piszczałkach wykonanych z ptasich kości piszczelowych, a nawet kościanych fujarkach.

 Większość tych najdawniejszych zabawek znana jest także współczesnym dzieciom. Podstawowy ich zasób ukształtował się w czasach średniowiecza. Renesans nie przyniósł pod tym względem jakichś nowości, pomimo daleko idących zmian w podejściu do dziecka. Rozwój zabawkarstwa jako rzemiosła nastąpił w Europie w okresie reformacji. W tym czasie z powodów religijnych pracę straciło wielu rzeźbiarzy, malarzy, złotników pracujących przy wystroju świątyń. Część z nich zajęła się wyrobem zabawek, zapewniając im dzięki swoim umiejętnościom, wysoki poziom artystyczny. Stopniowo wykształcały się znane europejskie ośrodki zabawkarskie: Norymberga, Paryż, Kopenhaga, Zagorsk pod Moskwą. Paryskie zabawki mechaniczne, kopenhaskie lalki porcelanowe można było znaleźć także w polskich zamożnych dworach i zasobnych domach mieszczańskich. Miniaturowe serwisy fajansowe lub porcelanowe już w 1827 r. były wyrabiane w Ćmielowie. Pierwsze lalki wyobrażały dorosłe kobiety, rzadziej mężczyzn. Wykonywano je głównie z drewna (w całości lub części), na którym malowano na czarno włosy i oczy. Niektóre egzemplarze miały szklane oczy, a nawet zęby – w półotwartych lub otwartych ustach – wykonane z papieru lub emalii. Ich głowy do lat trzydziestych XIX w. formowano przede wszystkim z masy papierowej zastąpionej następnie porcelaną. W 1824 r. za sprawą niemieckiego mechanika Leonarda Maelzera lala wymówiła swoje pierwsze słowa: papa, mama, a w cztery lata później zaczęła chodzić. Pierwsze lalki-dzieci pokazano na Powszechnej Wystawie Światowej w Londynie w 1851 r.

Inne były zabawki dzieci wiejskich. Często wykonywali je członkowie najbliższej rodziny – dziadkowie, rodzice, starsze rodzeństwo. Stanowiły zwykle realistyczne odbicie elementów otaczającego świata. Były to więc figurki zwierząt, lalki, miniatury mebelków czy narzędzi pracy wykonywane z łatwo dostępnych materiałów: drewna, gliny, ciasta czy szmatek. Z tych właśnie rodzinnych tradycji wykształciły się z czasem wiejskie ośrodki zabawkarstwa ludowego. Najstarsze wyroby tych ośrodków, głównie z południowej Polski, pochodzą z początków XIX w. Zabawki wyrabiane były w okolicach Żywca, Kielc, Myślenic i Rzeszowa, a także na terenie obecnego południowego Mazowsza, gdzie przeważały ubogie ziemie, drobne gospodarstwa z trudnością zaspakajające podstawowe potrzeby, co zmuszało do poszukiwania dodatkowych źródeł dochodu. Okolice pełne lasów sprzyjały rozwojowi wyrobów drewnianych, głównie użytku domowego: tłuczków, maglownic, wałków, łyżek. Z czasem jako uboczne, sezonowe zajęcie zaczęło rozwijać się zabawkarstwo. Poszczególne wsie zasłynęły ze swoich wyrobów. Drewniane zabawki wykonywano z osiki, lipy czy olchy i choć ulegały swoistym modyfikacjom, pewnej „modzie”, najpopularniejsze były koniki oraz zabawki „na patyku” – ptaki klaskające skrzydłami, karuzele, dziobiące kurki.

Zabawki gliniane wykonywali garncarze. Jako uboczną gałąź wytwórczości traktowano tworzenie zminiaturyzowanych naczyń domowych, ptaszków i gwizdków. Garncarze trudniący się wyrobem przedmiotów gospodarstwa domowego zawsze na swych straganach ustawiali także zminiaturyzowane naczynia dla lalek, gromadki ptaszków i koników. Wykonywaniem tych drobiazgów trudnił się garncarz, jego rodzina lub uczniowie. Ta właśnie dziedzina zabawkarstwa charakterystyczna jest dla regionu radomskiego. Dzięki istnieniu dużych ośrodków garncarskich, przede wszystkim w Iłży, ale także Głowaczowie i Mogielnicy, podziwiać możemy sporą grupę glinianych zabawek. To tam powstawały „najgłośniejsze” gliniane gwizdki.

Dzieci wiejskie zdecydowanie rzadziej niż te mieszkające w miastach otrzymywały zabawki. Najczęstszą okazją był jarmark czy odpust odbywający się w pobliskiej miejscowości i rokrocznie święta Bożego Narodzenia. Ta niechętna postawa do kupowania dzieciom zabawek wynikała z jednej strony z trudnej sytuacji materialnej, a z drugiej z przeświadczenia, że dziecko gdy podrośnie, powinno pomagać w gospodarstwie, a nie tracić czas na zabawę.

Dzisiejszy świat zabawek kusi kolorami, dźwiękiem, a nawet zapachem. Kupując naszemu dziecku kolejną pamiętajmy tylko, że sama zabawka to kolejny przedmiot, na wartości zyskuje dopiero dzięki wyobraźni, w akcie zabawy. Nieistotna jest wiec ilość zabawek, wystarczy czasem podpowiedzieć, jak się bawić…

 

Bujak J., "Zabawki w Europie. Zarys dziejów – rozwój zainteresowań", Kraków 1988.

Kowecka E., "W salonie i w kuchni", Warszawa 2008.

Seweryn T., "Polskie zabawki ludowe",  Warszawa 1960.

Żołądź – Strzelczyk D., Kabacińska K. (red.), "Dawne i współczesne zabawki dziecięce", Poznań 2010.

 

Autor:

Justyna Górska – Streicher, Muzeum Wsi Radomskiej w Radomiu

 

Fot. B. Polakowska