Rolnictwo na Kurpiach

28 lutego 2019 22:50

Bory nad środkową Narwią, różnie zwane, w zależności od bliskości ośrodka miejskiego, a następnie ujęte w jedną nazwę Puszcza Zielona, były terenem wykorzystywanym od początków XV w. (lub już w XIV w.) jako źródło eksploatacji dóbr leśnych.

Sytuacja taka trwała do połowy XVII w., kiedy to wzrosło zapotrzebowanie na płody rolne i rozpoczęła się kolonizacja terenów puszczańskich jako jedna z form zdobycia ziemi. Osadnictwo o charakterze rolniczym dotyczyło w pierwszym etapie skrajów puszczy, później, posuwając się wzdłuż rzek tworzono zwarte grupy wiejskie, z czasem rozszerzające się. Powstawanie wiosek czy osad zależało od jakości gleby, możliwości przystosowania jej do uprawy, a także bliskości wody.

Proces przechodzenia od gospodarki leśnej do rolnej przebiegał bardzo powoli i jak się twierdzi, trwał ok. 200 lat, a uprawa ziemi współistniała nadal z zajęciami leśnymi. Dopiero w XVIII w. dominującą rolę zaczęło odgrywać rolnictwo, choć wykorzystywanie lasu, rzek i zbiorników wodnych i ich bogactw było zajęciem stałym.

Uprawa ziemi była w regionie utrudniona, zarówno przez bardzo niską jakość gleb (wydmy piaszczyste, bagna, bory), warunki klimatyczne (chłodniejsze niż na terenach sąsiednich), utrzymującą się samowystarczalność gospodarstwa oznaczająca zapóźnienie, a także znaczną liczebność rodzin.

Wszystkie te czynniki sprawiły, że Puszczę Zieloną charakteryzowała niska kultura rolna, co w powiązaniu z przeciwnościami atmosferycznymi (gradobicia, susze, wichury) powodowały klęski głodu co kilka lat.

Innym powodem skromnych efektów gospodarki rolnej wsi kurpiowskiej był utrzymujący się stosunkowo niski procent gruntów przeznaczonych pod uprawy w stosunku do innych składowych gospodarstwa – łąk, pastwisk, nieużytków. Jako przykład może służyć fakt, iż w XIX w. w gminie Myszyniec użytki rolne w gospodarstwach wynosiły jedynie 14%. Sytuację tę ludność puszczańska starała się rozwiązać kilkoma sposobami.

Jak wspomniano wcześniej, gospodarka kurpiowska była gospodarką samowystarczalną. Oznacza to, że wszystko co było potrzebne starano się wykonać własnymi siłami. Do czasu rozbiorów (koniec XVIII w.) dostęp mieszkańców borów do drewna był nieograniczony. Drewniane zabudowania w zagrodzie wznoszono we własnym zakresie, własnoręcznie wykonywano też narzędzia do uprawy roli, naczynia zasobowe na ziarno, sprzęty domowe. Wykorzystywano w tym celu wydrążone pnie dużych drzew, z których wykonywano toki, miarki, także stępy. Innym materiałem była słoma, z której pleciono bardzo duże pojemniki na ziarno, czy korzenie sosny i jałowca, z których robiono naczynia domowe (talerze, dzbanki, miarki). Domowym sposobem wykonywano też ubrania z lnu i wełny. Ograniczało to wydatki, które czyniono dość rzadko w odległych od centrum puszczy ośrodkach miejskich.

Inną formą było zwiększanie areału pod uprawy wykorzystując, jeśli to było możliwe, nieużytki.

Do głównych upraw na Kurpiowszczyźnie należały: żyto, jęczmień, pszenica, ziemniaki, proso, owies, len i konopie, gryka. Wśród warzyw uprawianych w ogrodach wymienić można kapustę, fasolę, brukiew, buraki, groch, marchew, pomidory, rośliny przyprawowe.

Głównymi narzędziami stosowanymi w XIX w. do uprawy ziemi (w większości wykonanymi przez gospodarza lub jego sąsiadów) były: socha (potem pług żelazny, tzw. ameryk), radło do obradlania ziemniaków, brona laskowa, widły dwuzębne, grabie, motyki. Przy zbieraniu plonów stosowano sierpy ząbkowane, następnie kosy, a do pozyskiwania ziarna – cepy.

Obok uprawy ziemi ważna też była hodowla. W gospodarstwach kurpiowskich do inwentarza należały zwykle woły, konie, krowy, owce, świnie, gęsi.

Mimo bogatego rodzaju upraw i inwentarza, ludność borów nadnarwiańskich wciąż musiała zmagać się z nieurodzajną glebą, wylewami wiosennymi, przeciwnościami atmosferycznymi. Stąd też bardzo rozpowszechnione były zwyczaje i obrzędy mające zabezpieczać dom, zagrodę i dobytek. Dotyczyły one np. wróżenia o przyszłej pogodzie, działań określonych przez odpowiednie święta, święcenie ziarna, sprzętów czy inwentarza.

Zmiany jakie zaszły po I, a zwłaszcza II wojnie światowej, przyczyniły się do szybkiego zaniku tradycyjnej gospodarki kurpiowskiej i do unowocześnienia rolnictwa w regionie, który stał się bardzo ważnym ośrodkiem hodowli bydła.

autor: Bernard Kielak