„Na świętego Marcina gęsi się zarzyna”

28 lutego 2019 22:50

Po św. Franciszku zmieniał się charakter prac na wsi. Zebrane w pocie czoła plony zgromadzone już w obrębie gospodarstwa ustępowały pierwszeństwa pracom w zagrodzie i domu. Przychodziła uroczystość świętego Marcina przypadająca 11 listopada. W tym dniu po raz ostatni wypuszczano bydło na pastwisko.

W wielu bogatszych regionach kraju następował czas zarzynania hodowanego drobiu. O czynności tej przypominało przysłowie: „Na świętego Marcina gęsi się zarzyna”.

Św. Marcin urodził się w 316/317? r. na terenie dzisiejszych Węgier. W wieku 15 lat wstąpił do armii Konstancjusza II. Jedna z najpiękniejszych i najbardziej znanych legend o św. Marcinie głosi, że gdy pewnego dnia jechał konno po zamarzniętej już ziemi, na swej drodze ujrzał ledwie żywego z zimna i głodu, półnagiego nędzarza. Widząc go, bez wahania odciął mieczem połowę własnego futrzanego płaszcza i wraz z sakiewką pełną pieniędzy oddał biedakowi, ratując go od śmierci. Następnej nocy ukazał mu się Chrystus odziany w ten właśnie płaszcz. Pod wpływem tego wydarzenia 18 letni Marcin przyjął chrzest i opuścił wojsko (356). Powróciwszy do domu nawrócił na chrześcijaństwo swoich rodziców, a następnie udał się do św. Hilarego, biskupa Poitiers, aby zostać jego uczniem. Przez pewien czas żył jako pustelnik. W końcu mimo jego sprzeciwu, lud wybrał go biskupem Tours. Według legendy św. Marcin skrył się w komórce z drobiem, uciekając przed posłańcem, przynoszącym mu tę wiadomość, ale gęsi zdradziły jego kryjówkę głośnym gęganiem. Odtąd gęś – gąska świętomarcińska stała się atrybutem świętego.

Św. Marcin jako biskup prowadził nadal surowe życie. Klasztory, które zakładał, łączyły koncepcję życia mniszego z pracą misyjną. Sam odbył wiele wypraw misyjnych.

W ikonografii św. Marcin przedstawiany jest w stroju biskupa lub jako żołnierz oddający płaszcz żebrakowi. Jego atrybutami są: gęś, koń, żebrak u jego stóp, księga, model kościoła - z jego fundacji powstało wiele świątyń, dwa psy (uratował kiedyś zajączka gonionego przez dwa psy zmuszając je do zaprzestania pościgu).

Św. Marcin czczony jest jako opiekun koni, jeźdźców, żołnierzy, podróżników, ubogich a także strażnik gromadzonych na jesieni zapasów. Był także patronem listopadowego uboju bydła i gęsi na zimę, zgodnie z przysłowiem: „Dzień św. Marcina dużo gęsi zarzynalub „Na Marcina gęś do komina”. Podczas urządzanych 11 listopada uczt świętomarcińskich, zgodnie z obyczajem zajadano się gęsim mięsem i świeżym pieczywem, bułkami, preclami i rogalami popijając obficie gorzałką i grzanym piwem. Dobrotliwy św. Marcin miał bowiem w tym dniu opiekować się i czuwać nad pijakami i żarłokami, ale nakazywał też dzielić się z żebrakami i wszelką biedotą.

Podczas biesiad urządzanych w dniu św. Marcina wróżono z gęsich kości jaka będzie zbliżająca się zima, a chłopi wierzyli, że św. Marcin w swej dobroci ”płaszczem swym okryje oziminy”. Był to także dzień, który niósł wiedzę o tym jaka będzie pogoda na Święta: „Gdy Marcinowa gęś po wodzie, będzie Boże Narodzenie po lodzie”.

Kolejna święta roku liturgicznego św. Katarzyna, której uroczystość przypada 25 listopada, wyznaczała w domu początek nowych prac. Zgodnie z przysłowiem: „Po św. Katarzynie pomyśl o pierzynie” wraz z nadejściem porannych przymrozków kobiety spotykały się przy darciu pierza.

Według legendy Katarzyna urodziła się w Aleksandrii. Była córką króla Kustosa. Była nie tylko piękną, ale także gruntownie wykształconą kobietą. Podczas prześladowania chrześcijan przez cesarza Maksencjusza została przymuszona do złożenia ofiary pogańskim bogom. Kiedy odmówiła głosząc prawdę o Bogu Jedynym cesarz zarządził dysputę między Katarzyną a pięćdziesięcioma tamtejszymi filozofami i mędrcami. Święta pokonała swoich adwersarzy, dowodząc wyższości i prawdy chrześcijaństwa, i doprowadziła wielu z nich do wiary w Chrystusa. Miała wtedy 18 lat. Cesarz rozgniewany takim obrotem sprawy skazał ją na głód i tortury. Modlitwa jej sprawiła, że podczas miażdżenia kołem zstąpił anioł i spowodował, że rozpadło się ono w rękach kata. Ostatecznie wykonano wyrok śmierci przez ścięcie.

Św. Katarzyna jest patronką zakonu katarzynek, uniwersytetów, studentów i uczonych, adwokatów, filozofów chrześcijańskich, kołodziejów, literatów, młodych dziewcząt, młynarzy i mówców, a także m.in. miasta Nowy Targ. W ikonografii przedstawiana jest w koronie królewskiej, z palmą męczeńską w dłoni. Jej atrybutami są: anioł, Dziecię Jezus, nakładające na jej palec pierścień jako oblubienicy (podczas pobytu w więzieniu św. Katarzynę odwiedził Maryja z Dzieciątkiem, które nałożyło na jej rękę pierścień zaślubin), filozofowie, z którymi prowadziła dysputę, gałązka palmowa, koło, korona w ręku (symbol męczeństwa), krzyż, księga, miecz.

W polskiej tradycji ludowej wigilia św. Katarzyny jest wieczorem wróżb chłopców dotyczących miłości i małżeństwa zwanych katarzynkami (przypomina to andrzejki czyli wigilię św. Andrzeja kiedy wróżyły sobie dziewczęta). Św. Katarzyna jako patronka kawalerów, pragnących wstąpić w związek małżeński, pomagała młodzieńcom w odgadywaniu przyszłości i staraniach, aby „stanąć na ślubnym kobiercu z tą, która jest na sercu”. Narzeczona mogła się ukazać chłopcu we śnie w nocy z 24 na 25 listopada. Rano w dniu św. Katarzyny chłopcy losowali karteczki z imionami, które wieczorem wkładali pod poduszkę, aby dowiedzieć się, jakie imię będzie nosić przyszła małżonka, zgodnie z przysłowiem: „W noc świętej Katarzyny są pod poduszką dziewczyny”. Jeśli gałązka czereśni lub wiśni wstawiona do wody w dzień św. Katarzyny zakwitła w wigilię Bożego Narodzenia, wróżyła ślub i wesele w najbliższym czasie. Wróżby chłopców o miłości i małżeństwie nie były jednak tak popularne jak wróżby dziewcząt i zaniknęły całkowicie w końcu XIX w. Dziś przypominają je dawne przysłowia: „Kto się zaleca w adwencie, będzie miał żonę na święta”, „W adwencie same zięcie, w karnawale nie ma wcale”.

Okres zakończenia najważniejszych prac w polu i zagrodzie oraz długie jesienne wieczory przenosiły ciężar życia w obręb chałupy i budynków inwentarskich. Po miesiącach pełnych trudu i wytężonej pracy nastawał czas odpoczynku i zbierania sił na nowy sezon.

 

Bibliografia:

Janicka-Krzywda U., "Patron, atrybut, symbol", Poznań 1993.

Lanzi Fernando, Lanzi Gioia, "Jak rozpoznać świętych i patronów w sztuce i w wyobrażeniach ludowych", Kielce 2000.

Marecki J., Rotter L., "Jak czytać wizerunki świętych. Leksykon atrybutów i symboli hagiograficznych", Kraków 2009.

 

Autor: Jolanta Domańska