„Na świętego Jana idziemy do siana”

28 lutego 2019 22:50

Gdy św. św. Józef i Wojciech pobłogosławili pierwszym pracom polowym, pozostało oczekiwać pomyślnego wzrostu oraz pierwszych zbiorów. Gospodarze czekali do połowy maja, kiedy to z ciekawością i jednocześnie troską obchodzono pola, aby sprawdzić wzrost zboża. 15 maja bowiem, przypada uroczystość św. Zofii. Sprawdzano wówczas czy zgodnie z przysłowiem mówiącym, że „Św. Zofiija kłosy rozwija”, zboża zdążyły się wykłosić i czy ich wzrost jest zadowalający. Znane też było przysłowie „ Dla świętej Zosi kłos się podnosi”.

Żyjąca w II wieku Św. Zofia, prawdopodobnie była mieszkanką Rzymu. Zachowało się niewiele wiadomości na jej temat. Wiadomo, że była wdową, matką trzech córek: Wiary (Pistis), Nadziei (Elpis) i Miłości (Agape). Podczas pobytu Zofii w Antiochii tamtejszy namiestnik wezwał ją, aby złożyła ofiarę na ołtarzu bogini Diany. Gdy jako chrześcijanka odmówiła oddawania czci bożkom, za karę poddano okrutnym torturom jej córki, a następnie ścięte. Nie załamało to jednak bohaterskiej matki, która zdobyła się na to, aby zachęcać swoje dzieci do wytrwania. Zdumiony takim męstwem namiestnik miał św. Zofię pozostawić przy życiu. Ta jednak zmarła z boleści na grobie córek.

W ikonografii św. Zofia przedstawiana jest z krzyżem, w otoczeniu trzech córek, trzymających narzędzia męki: Wiara - z kotłem, w którym ją gotowano w oleju i rózgami, którymi była bita, Nadzieja - z żelaznymi pazurami, którymi ją szarpano, Miłość - ze stosem, na który ją wrzucono, albo wszystkie z mieczami, którymi je ścięto.

Św. Zofia patronuje ludziom mądrym, matkom i wdowom. Wzywana bywa także w niedoli i w przypadku szkód wyrządzonych przez przymrozki, gdyż jest także patronką zjawiska klimatycznego (charakterystycznego dla środkowej Europy) zwanego „zimną Zośką”. Według przysłów i obserwacji ludowych jej święto kładło kres wiosennym przymrozkom.

Kolejne zajęcia rolnicze wyznaczał dzień św. Jana, w którym zgodnie ze zwyczajem rozpoczynano sianokosy - „Na św. Jana ruszamy do siana”. Był to także początek zbioru jagód leśnych, jako, że „Św. Jan niesie jagód dzban".

Św. Jan Chrzciciel (+ ok. 32), którego święto obchodzone jest 24 czerwca, urodził się w Judei, jako syn kapłana Zachariasza i Elżbiety (Łk 1,5-80), był krewnym Jezusa Chrystusa. W młodym wieku udał się na pustynię, gdzie podjął życie ascety. Na przełomie 28/29 roku nad Jordanem, w pobliżu Jerycha, rozpoczął publiczne nauczanie o nadchodzącym Królestwie Bożym oraz udzielał chrztu pokuty. Wystąpił przeciw królowi Herodowi Antypasowi, potępiając jego małżeństwo z bratową Herodiadą. Z tego też powodu został przez niego aresztowany i uwięziony (Mt 11,2-6), a następnie ścięty na prośbę Salome córki Herodiady (Mk 6,17-28). Miał wtedy trzydzieści kilka lat. Był pierwszym świętym czczonym w całym Kościele.

Patronuje dziewicom, pasterzom i ich stadom, kowalom, krawcom, kuśnierzom, rymarzom, abstynentom, niezamężnym matkom, skazanym na śmierć oraz zakonom, m.in. joannitów (Kawalerów Maltańskich), państwom (m.in. Węgier) i miastom (m. in. Wrocławia). Jest orędownikiem podczas gradobicia.

W ikonografii św. Jan przedstawiany jest jako dziecko, młodzieniec lub mąż ascetyczny, ubrany w skórę zwierzęcą, niekiedy dodatkowo okryty jest czerwonym płaszczem, oznaczającym męczeństwo. Jego głównymi atrybutami są: baranek (wskazując na Chrystusa wypowiedział słowa „oto Baranek Boży”), mały krzyż z chorągiewką, na której wypisane jest zdanie ECCE AGNUS DEI - „Oto Baranek Boży”. Inne atrybuty to: głowa na misie (nawiązanie do śmierci świętego), krzyż, naczynie chrzcielne na wodę lub muszla (którymi czerpał wodę podczas udzielania chrztu), odzienie ze skóry (Jan na znak pokuty przywdział jako odzienie skórę zwierzęcą, którą – jak mówi legenda – otrzymał w wieku dziecięcym od anioła. Odzienie w sposób cudowny rosło wraz z Janem).

Wigilia św. Jana - pierwszy dzień lata, była też dniem wróżb o pogodzie, tak niezwykle ważnej w pracy na roli. Deszcz 23 i 24 czerwca zapowiadał długotrwałe ulewy i nieurodzaj: „Kiedy Jaś się rozczuli, a Matka go nie utuli, to będzie płakał do świętej Urszuli”, czyli do października, a „Chrzest Jana w deszczowej wodzie trzyma zboże w przeszkodzie”. Natomiast za korzystne uważano intensywne czerwcowe deszcze „świętojańskie”, ale przed 24 czerwca „Wiele deszczu przed Janem, tyle pogody po nim”.

Jan Chrzciciel uważany był także za patrona wody. Wierzono powszechnie, że dopiero po 24 czerwca można bezpiecznie zażywać kąpieli: „ Już Jan ochrzcił wszystkie wody, umyjcie się dla ochłody”. W wigilię św. Jana czyszczono studnie, wrzucając do nich następnie sól poświęconą w uroczystość św. Agaty, aby chroniła wodę od wszelkich zanieczyszczeń.

Z patronem tym najbardziej jednak kojarzy się chyba noc świętojańska, nazywana też „sobótką”. Czas pełen magii, wróżb, odniesień do pogańskich zwyczajów, szukania kwiatu paproci, puszczania na wodę wianków, palenia ognia i szczególnego działania sił nadprzyrodzonych.

Uroczystości św. św. Zofii i Jana wyznaczały rytm prac okresu późnej wiosny i początku lata. Po tym okresie pozostawało już tylko oczekiwanie na kolejny, bodaj najgorętszy w polu czas, jakim były żniwa.

 

Bibliografia:

Janicka-Krzywda U., "Patron, atrybut, symbol", Poznań 1993.

Lanzi Fernando, Lanzi Gioia, "Jak rozpoznać świętych i patronów w sztuce i w wyobrażeniach ludowych", Kielce 2000.

Marecki J., Rotter L., "Jak czytać wizerunki świętych. Leksykon atrybutów i symboli hagiograficznych", Kraków 2009.

 

Autor: Jolanta Domańska