Bednarstwo w świetle zbiorów Muzeum Wsi Mazowieckiej w Sierpcu

28 lutego 2019 22:50

Geneza bednarstwa nie została do końca wyjaśniona. Uważa się, że kolebką tego rzemiosła były tereny Europy środkowej położone na północ od Alp, gdzie rosły lasy świerkowe, a właśnie drewna świerkowego oraz sosnowego, a także dębowego najczęściej używano w bednarstwie.

Znajomość wyrobu naczyń klepkowych na ziemiach polskich sięga III wieku naszej ery. Najstarsze relikty naczyń klepkowych znaleziono na Śląsku. W średniowiecznej Polsce ludzi zajmujących się wytwarzaniem takich naczyń nazywano „spędownikami”. Nazwa powstała od wyrazu „spęd”, czyli korzec, co oznaczało naczynie z klepek będące miarą objętości ziarna. Warto dodać, że wyraz ceber określający duże naczynie z klepek jest najstarszym polskim wyrazem zanotowanym w kronice Galla Anonima w 1113 roku.

Naczynia klepkowe w postaci wiader, cebrów, balii, konwi, kierzanek, dzież i innych przetrwały w tradycyjnym gospodarstwie domowym do pierwszej ćwierci XX w. Na wsiach Mazowsza można je było zobaczyć w powszechnym użyciu jeszcze przez pierwsze lata po II wojnie światowej. Potem zostały one wyparte przez naczynia metalowe produkcji fabrycznej.

Niektórzy bednarze wytwarzali oprócz klepkowych także naczynia dłubane: tynki do przechowywania mięsa, kadłubki na mąkę i zboże, stępki do kaszy, czy też łopaty do ziarna. Naczynia dłubane mają starszą historię niż klepkowe, ale zasługują choćby na wzmiankę, gdyż były w powszechnym użyciu do końca XIX wieku.

Gatunki drzew używanych w bednarstwie to: sosna, świerk, dąb, buk, rzadziej osika, olcha, modrzew. Proces powstawania naczyń klepkowych rozpoczyna się od ścięcia drzewa w okresie zimowym. Ścięte pnie przecina się piłą na odpowiedniej długości kloce, które łupie się siekierą na ćwiartki. Te z kolei dzieli się toporkiem w poprzek słojów na deszczułki. Deszczułki umieszcza się w kobyłce, czyli specjalnej ławie zaopatrzonej w ruchomy docisk. Po umocowaniu w kobyłce należy wyrównać ośnikiem obie powierzchnie deszczułek, a następnie ściąć obustronnie ich krawędzie, by osiągnąć zwężający się kształt klepek. Potem krawędzie klepek trzeba zestrugać ukośnie. Tak przygotowane klepki układa się w stosy, na przemian – wzdłuż i w poprzek w przewiewnym, zadaszonym miejscu, by schły. W zależności od twardości drewna proces schnięcia trwa od roku do trzech . Wysuszone klepki poddaje się dokładnej obróbce: zewnętrzną powierzchnię umocowanej w kobyłce klepki wygładza bednarz ośnikiem prostym, a jej powierzchnię wewnętrzną wydrąża ośnikiem krzywym. Najwięcej uwagi trzeba poświęcić dokładnemu wygładzeniu krawędzi klepek, bo od tego zależy szczelność przyszłego naczynia.

Rozpoczynając składanie naczynia bednarz ustawia pionowo dwie lub trzy klepki i nasuwa na nie obręcz pomocniczą. Górne krawędzie klepek i obręcz spina „klubą”, czyli drewnianym spinaczem przypominającym duży spinacz do bielizny, następnie ustawia ściśle obok siebie pozostałe klepki, po czym nakłada na nie drugą obręcz pomocniczą, którą przesuwa stopniowo do połowy wysokości naczynia „zecamerem”, czyli rodzajem dłuta pobijanego młotkiem. Potem na dół naczynia nakłada bednarz obręcz właściwą, zdejmując równocześnie obręcz pomocniczą. Pomocnicza obręcz pośrodku naczynia pozostaje na nim. Teraz bednarz wyrzyna wewnątrz u dołu rowek denny zwany „wątorem” i osadza w nim dno zbite z desek, wcześniej zdjąwszy dolną obręcz, co umożliwia lekkie rozchylenie klepek, po czym ponownie ją nakłada. Przedstawiony powyżej opis czynności jest uproszczony i dotyczy składania naczyń o ściankach prostych. Składanie naczyń z klepek giętych, czyli beczek wymaga stosowania większej ilości obręczy pomocniczych i częstszego nimi manipulowania. Ponadto przy składaniu beczek używa bednarz przyrządu do naciągania obręczy zwanego cangą, oraz urządzenia do ściągania dolnych, rozchylonych końców klepek zwanego śrubą. Żeby zlikwidować sprężystość ściągniętych klepek wypraża się jeszcze beczkę nad otwartym ogniem lub poddaje hartowaniu w kadzi z gorącą wodą.

W zbiorach Muzeum Wsi Mazowieckiej w Sierpcu znajduje się duża grupa przedmiotów związana z rzemiosłem bednarskim. Przede wszystkim są narzędzia i urządzenia potrzebne bednarzowi do pracy, takie jak strugnica, kobyłka do mocowania i obróbki materiału, komplet strugów, ośniki, siekiery i toporki, wątorniki, piły, młotki, pobijaki, ściski, świdry i inne.

Dotychczas pozyskuje się naczynia bednarskie zachowane jeszcze w terenie. W zbiorach znajdują się beczki do kiszenia kapusty i ogórków – masywne z dębowych klepek ściśniętych stalowymi obręczami, oprócz nich są beczki większych rozmiarów, lekkie, z cienkich klepek sosnowych ściśniętych nie blaszanymi, ale obręczami wykonanymi z przepołowionych prętów leszczynowych. Takie beczki służyły niegdyś jako naczynia zasobowe – przechowywano w nich ziarno. Jeszcze inne beczki, również lekkiej konstrukcji służyły jako opakowania przy przewożeniu towarów. Naczynia bez których nie można się było obejść w gospodarstwie domowym to różnej wielkości szafliki do prania i mycia naczyń oraz balie służące zarówno do prania, jak i do kąpieli. Wodę przechowywano w wielkich stągwiach, które mogły pomieścić kilkanaście wiader. Bardzo ważnym naczyniem klepkowym mającym formę ściętego stożka była „dzieża”. W niej zagniatały gospodynie ciasto na chleb, który wypiekany był raz na tydzień lub raz na dwa tygodnie. Inne naczynie również powszechnie używane przez dawne gospodynie wiejskie to „kierzanka” do wyrobu masła. Na dawnej wsi w wielu domach nie jadano mięsa na co dzień. Dwa razy do roku – przed Wielkanocą i Bożym Narodzeniem odbywało się świniobicie. Do przechowywania i konserwowania mięsa służyły naczynia klepkowe z dopasowaną pokrywą zabezpieczaną dodatkowo patykiem przetkniętym przez dwa ucha znajdujące się w przeciwległych wystających klepkach. Takie naczynie nazywano tynką. Oprócz wymienionych naczyń w zbiorach muzealnych są konewki do wody zbudowane w ten sposób, że jedna z klepek tego stożkowatego naczynia została wystrugana razem z uchem. Jest grupa różnej wielkości cebrów i cebrzyków – naczyń zaopatrzonych w dwa ucha do przenoszenia płynów, oraz niewielkie naczynia z jednym uchwytem służące do dojenia krów zwane majówkami lub skopkami.

Poza naczyniami klepkowymi sierpeckie muzeum posiada ciekawą grupę naczyń dłubanych. Są to naczynia zasobowe do przechowywania artykułów spożywczych sypkich, takich jak mąka, kasza, ziarno. Naczynia dłubane zrobione są z całych pni drzew, najczęściej topoli i wierzby i mają ścianki grubości dwóch, trzech centymetrów. Wykonane zostały za pomocą takich narzędzi jak cieślice, strużyki, świdry. Zarówno naczynia dłubane jak i klepkowe wymagały ciężkiej i długotrwałej prac, dlatego zawód bednarza był szanowany przez dawna społeczność wiejską.

 

Tekst został opracowany na podstawie zasobów archiwalnych Muzeum Wsi Mazowieckiej w Sierpcu oraz kart katalogu naukowego muzealiów.

 

Autor: Robert Rumiński