Bartnictwo i pszczelarstwo na Kurpiach

28 lutego 2019 22:50

Ludwik Krzywicki, znakomity badacz Kurpiów podkreślał, że nazwa „Kurp” powiązana jest zawsze z lasami. Początek różnym osadom na Kurpiach dały nadania książęce i królewskie, największą rolę odegrało bartnictwo. Nazwy wielu miejscowości wskazują na związek ze stanowiskiem bartnym. Majątek bartnika stanowiły bór i pożytki (łąki, łęgi, jary). Według prawa bartnego łąka stanowiła nierozerwalną i integralną część boru. Nie wolno jej było osobno sprzedać. Bór najczęściej liczył 60 barci. Prawo bartne spisane przez Stanisława Skrodzkiego wyznaczało najmniejszą ilość drzew, które corocznie do boru musiał włączyć bartnik. Ich liczba wyniosła 15 sosen. Sosny bartne i bory rozmieszczone niekiedy były w znacznej odległości od siebie, co utrudniało parce samym bartnikom. Często po puszczy przemieszczali się czółnami, korzystając z dróg wodnych. Tak było do końca XVIII wieku. Ponieważ bartników na puszczy przybywało, zaszła potrzeba uregulowania stosunków między nimi za pomocą prawa bartnego. Nad jego przestrzeganiem czuwały sądy bartne. W 1559 roku zostało wydrukowane "Prawo bartne bartnikom należące" autorstwa Krzysztofa Niszczyckiego i w 1614 roku "Porządek prawa bartnego" wspomnianego wyżej Stanisława Skrodzkiego. Kontrolę nad gospodarką bartników sprawował Sąd Bartny, w skład którego wchodził starosta bartny, sędzia i podsędek. Za przestępstwa kary były surowe – do kary śmierci włącznie.

Bartnicy rekrutowali się spośród szlachty, mieszczan i chłopów. Oddawano im barcie w dzierżawę wieczystą. Obowiązkiem bartnika było oddanie rocznie z jednego boru, za pośrednictwem starosty bartnego, rączki miodu (miara ok. 10 garnców). Drzewa bartne będące własnością jednego bartnika specjalnie znakowano. Znamiona bartne były to często mało skomplikowane formy przecinających się linii i rębów podłużnych. Używano ich nie tylko do znaczenia borów, lecz także do znaczenia osobistych rzeczy bartników. Głównym sezonem intensywnych prac pszczelarskich była wczesna jesień.

Miód miał zastosowanie w lecznictwie, a wosk był w niektórych dziedzinach niezastąpiony. Istniała specjalna sieć handlu woskiem. W największej ilości używany był do wyrobu świec, zwłaszcza dla potrzeb liturgicznych. Popularne były trunki, zwane miodami syconymi. Poważne jego ilości zużywano również jako przyprawę w gospodarstwie domowym Społeczność bartna Puszczy wytworzyła liczne obrzędy i obyczaje, do których należy zaliczyć święto miodobrania. Rozwijające się w XVIII wieku w Puszczy Kurpiowskiej rolnictwo stopniowo przyczynia się do upadku gospodarki opartej na lesie w tym bartnictwa. Przyczyniły się do tego również pasieki przyzagrodowe, na których stawiono wycinane z borów barcie. W XX wieku, za sprawą światowej sławy ks. Jana Dzierżona, który to pierwszy skonstruował nowoczesne i wydajne ule skrzynkowe nastąpiło szybkie zanikanie uli kłodowych i powstawanie dużych pasiek z ulami nowego typu.

Współczesne pszczelarstwo zerwało z dawną tradycją, pojawiają się lekkie styropianowe ule, które można łatwo transportować w miejsca dużego kwitnienia roślin i przez to mieć różne odmiany miodów: lipowy, akacjowy, spadziowy, rzepakowy i gryczany. Na szczęście miód kurpiowski ma niezmiennie ten sam wspaniały smak, jak przed wiekami.

 

Bibliografia:

Olędzki J., "Pasiecznictwo na terenie Kurpiowskiej Puszczy Zielonej", [w:] "Kurpie Puszcza Zielona", Wrocław-Warszawa-Kraków 1964, T. 2.

Żukowski R., "Dawne bartnictwo łomżyńskie", [w:] "Kurpie Puszcza Zielona", T. 2, Wrocław-Warszawa-Kraków 1964.

Autor: Maria Samsel